Artur Jabłoński – Jak pisać, żeby czytali?

thumb
thumb

To NIE jest kolejny poradnik o stylu, kropkach i przecinkach, po przeczytaniu którego wiesz, że nic nie wiesz. To zestaw narzędzi, reguł i sprawdzonych technik, które sprawią, że będziesz pisać tak, by ludzie czytali. Obojętnie, czy chodzi o e-maile, artykuły, czy treści marketingowe. Konkretne i proste zalecenia zebrane na 38 kartach.

Wybierając ten produkt, otrzymasz:

Dwustonne karty

38 przejrzystych dwustronnych kart

E-booki

wersję elektroniczną (pdf)

Dostępność: w sprzedaży
Wysyłka: w ciągu 24h
  • 24,99 zł
  • 19,99 zł

Kim jestem?

Cześć nazywam się Artur Jabłoński.

Jestem konsultantem ds. e-marketingu. Prowadzę szkolenia z reklamy i komunikacji w mediach społecznościowych.

Czego chciałbym Cię nauczyć?

Na fiszkach odkrywam przed Tobą tajemnicę dobrego pisania. Dobrego – czyli takiego, które przekaże czytelnikowi to, co chcesz mu przekazać. Z tytułu dowiesz się między innymi: jak ludzie czytają, na które elementy zwracać szczególną uwagę, jak ważne są tytuły, jaka powinna być długość akapitów, jakie czcionki stosować czy też co to jest laddering. Tylko praktyczne wskazówki, wsparte rzetelnymi narzędziami.

Zachęcam do lektury.

Artur Jabłoński

Dlaczego wybrałem FISZKI?

Dlatego, że praca z tym kompaktowym narzędziem, w przeciwieństwie do podręczników i szkoleń, daje gwarancję szybkiego nabycia nowej umiejętności. Jako społeczeństwo mamy coraz mniej czasu, czytamy coraz mniej, żyjemy coraz szybciej. Dlatego potrzebujemy sposobów na szybkie opanowanie esencjonalnej wiedzy. Idealnym narzędziem do tego są FISZKI.

Co zawierają karty?

Na kartach znajdziesz praktyczne wskazówki, których zastosowanie sprawi, że Twoje teksty będą chętniej czytane i że łatwiej będzie Ci skłonić ich odbiorców do konkretnego działania. 38 kart szkoleniowych – maksimum praktyki i brak zbędnych słów.

  • wyróżnienia najważniejszych informacji
  • symbole ćwiczeń

Co poza kartami?

E-booki

Wersja elektroniczna (pdf)

Jeśli przypadkiem zapomnisz kartonowych FISZEK, nic nie szkodzi. Wersja elektroniczna będzie zawsze w Twoim smartfonie. Wystarczy pobrać pdf.