Media o nas

Nasze Wydawnictwo jest obecne w mediach - mówią o nas w telewizji i opisują w prasie.
 
 
Telewizja o nas
TVP2: "Pytanie na śniadanie" - VIII 2007
 
 
Prasa o nas

Wydawca - IX 2008   |   Młody Technik - VII 2008   |   Gazeta Miasta - 2007
Biuletyn English Unlimited - IX 2005   |   Gazeta Wyborcza - VI 2004
  |   Dziennik Zachodni - X 2003

 
 
Wydawca - IX 2008, "Przedstawiamy, pytamy"
Wydawnictwo Cztery Głowy zadebiutowało na rynku w czerwcu 2003 roku. W odróżnieniu od wydawnictw oferujących tradycyjne książki, Wydawnictwo Cztery Głowy od początku swojej działalności specjalizuje się w publikacji FISZEK. FISZKI (ang. flashcards, niem. die Karteikarten, fr. les fiches) to znana i bardzo popularna w krajach Europy zachodniej metoda nauki. FISZKI Wydawnictwa Cztery Głowy to obszerne zestawy kartoników do nauki języków obcych. Na jednej stronie kartonika znajdują się słowa i zwroty w języku polskim, a na drugiej - ich tłumaczenie na język obcy. Wystarczy kilka razy obrócić kartonik, aby zapamiętać jego treść. FISZKI można mieć zawsze przy sobie i uczyć się, czekając na załatwienie jakiejś sprawy, w autobusie czy na przystanku. Rosnąca popularność tej metody w Polsce skutkuje dynamicznym rozszerzaniem oferty. W szóstym roku działalności Wydawnictwo Cztery Głowy oferuje ponad 60 tytułów do nauki języka angielskiego, niemieckiego, francuskiego, hiszpańskiego, włoskiego i rosyjskiego.

O Wydawnictwie Cztery Głowy rozmawiam z Kingą Perczyńską, współtwórczynią
wydawnictwa.

- Czy może Pani nam wyjaśnić skąd taka nazwa - "Wydawnictwo Cztery Głowy"?

K. P.: - Ta zaskakująca nazwa ma swoją historię: "cztery", bo Wydawnictwo zostało założone przez nas - czwórkę młodych ludzi, a "głowy", bo nasz kapitał początkowy stanowiło to, co "mamy w głowach". A głowy mieliśmy pełne pomysłów i wiary w to, że dzięki własnej determinacji zrealizujemy nasze marzenia. I udało się. Założone przez nas Wydawnictwo zdobyło sobie pewne miejsce na rynku publikacji językowych, a produkt przez nas stworzony - FISZKI, cieszy się coraz większym uznaniem odbiorców. Nadal jednak, jak w początkach działalności, za główny kapitał firmy uznajemy naszą wiedzę i umiejętności. Poza tym "co cztery głowy..."

- No tak, oczywiście - to nie jedna... Prosimy o przedstawienie twórców Wydawnictwa.

K. P.: - Jak już wspominałam, w grupie założycieli są cztery osoby. Wszyscy jesteśmy absolwentami Europejskiego Uniwersytetu VIADRINA we Frankfurcie nad Odrą i podczas studiów z powodzeniem wykorzystywaliśmy tę metodę nauki - szybko stając się jej gorącymi zwolennikami. Wraz z Partycją Wojsyk sprawuję nadzór nad pracami związanymi z redakcją i merytorycznym przygotowaniem publikacji. Oczywiście tak odpowiedzialna praca wymaga udziału wielu ekspertów. Do grona naszych współpracowników należą nauczyciele, metodycy, tłumacze oraz tzw. native speakerzy. FISZKI są produktem skomplikowanym technologicznie, dlatego nad sprawami związanymi z produkcją nieustannie czuwa Jacek Perczyński, który jest także odpowiedzialny za sprawy finansowe Wydawnictwa. Działem sprzedaży i marketingu kieruje Sławek Kuchta.

- Jak zorganizowana jest sprzedaż FISZEK?

K. P.: - Sieć sprzedaży bazuje obecnie głównie na księgarniach językowych. Na początku działalności napotykaliśmy na problemy z dystrybucją. Wynikały one z braku zaufania zarówno do nowego produktu, jak i do Wydawnictwa. Na szczęście nasz produkt "obronił się" i ten trudny etap mamy już za sobą. Ponieważ FISZKI adresowane są do szerokiej grupy odbiorców i coraz częściej znajdują nabywców również w księgarniach ogólnoasortymentowych, serdecznie zapraszamy wszystkich księgarzy do współpracy.
W dobie Internetu nie mogliśmy sobie pozwolić na zaniedbanie tego medium, dlatego też systematycznie rozwijamy działalność strony internetowej www.fiszki.pl. Strona ta, oprócz funkcji sprzedażowej, pełni również bardzo istotną rolę informacyjną, stanowiąc bogate źródło wiedzy na temat proponowanej przez nas metody nauki. Popularyzacja FISZEK to jeden z podstawowych elementów naszej misji. Proszę wziąć pod uwagę, że metoda ta, mimo że ma bogate tradycje za naszą zachodnią granicą, jest stosunkowo mało znana w Polsce.

- Niewątpliwie promocją dla Wydawnictwa była sprzedaż produktu z "Gazetą Wyborczą"...

K. P.: - Zgadza się. Projekt zrealizowany na tak wielką skalę z tak dużym i znanym partnerem, pozwolił zapoznać się z naszym produktem szerokiej rzeszy potencjalnych odbiorców indywidualnych. Nie bez znaczenia jest również bardzo pozytywny wpływ tej akcji na wizerunek Wydawnictwa.
 
 
Młody Technik - VII 2008, "FISZKI - czyli jak przyśpieszyć naukę języka?"
Kiedy wybraliśmy już najlepszą szkołę językową, uczęszczamy regularnie na kurs, pilnie odrabiamy pracę domową i mimo to czujemy, że moglibyśmy zrobić coś więcej, uczmy się nowych słówek! W gąszczu przeróżnych sposobów przyswajania słownictwa trudno znaleźć ten jedyny, który nie tylko będzie skuteczny, ale również sprawi nam wiele przyjemności. Wybierając metodę nauki, warto zwrócić uwagę na fiszki. Są to kartoniki, na których z jednej strony znajduje się słowo w języku polskim, a z drugiej - w języku obcym. Fiszki możemy wykonywać samodzielnie bądź - jeśli brakuje nam czasu - sięgnąć po gotowe zestawy, jakie oferują księgarnie językowe.

Z uwagi na rosnącą popularność tej metody nauki, postanowiliśmy dowiedzieć się czegoś więcej na ten temat. W tym celu zaprosiliśmy do rozmowy panią Patrycję Wojsyk, redaktor naczelną Wydawnictwa Cztery Głowy, które specjalizuje się w publikacji FISZEK.

RED: Na czym polega fenomen tej metody?

PW: FISZKI to idealne narzędzie do nauki słówek. Błyskawiczne przyswajanie to zasługa maksymalnej przejrzystości kartoników. Metodę tę docenią z pewnością wzrokowcy - czyli 80 % z nas. Wystarczy kilka razy obrócić kartonik, aby zapamiętać jego treść. Fiszki powinniśmy nosić zawsze przy sobie - pozwoli nam to wykorzystać każdą wolną chwilę na naukę. Proszę sobie wyobrazić, ilu słówek można nauczyć się, stojąc na przystanku czy jadąc autobusem! Patrząc od strony merytorycznej, zadbaliśmy o to, aby kartoniki zawierały nie tylko słówka, ale również przykłady ich użycia w zdaniach. Pamiętajmy, że pojedyncze słówko na niewiele nam się przyda - musimy umieć użyć go w kontekście. Tematyczne grupowanie fiszek (50 kategorii), ze względu na nasuwające się skojarzenia, znacznie ułatwi nam zapamiętywanie haseł. Zespół redakcyjny starał się podejść do zagadnienia w sposób kompleksowy. Dzięki szerokiej ofercie (ponad 60 tytułów), uczący się mają możliwość kontynuacji nauki na wyższych poziomach zaawansowania, mogą zgłębiać tajemnice czasowników, poznawać zwroty konwersacyjne, idiomy czy przysłowia.

RED: Wiemy już, co jest istotne, by szybko nauczyć się słówek. Czy jest jakiś sposób, by ich nie zapomnieć?

PW: Poruszyła Pani bardzo istotny problem. Zapominanie dotyczy przecież każdego z nas. Teoria mówi, że nauka to walka z zapominaniem, dlatego wyposażyliśmy FISZKI w specjalne pudełko do nauki i powtórek - MEMOBOX. Zasady nauki są bardzo proste: pierwszą stronę kartonika należy traktować jako pytanie, rewers zaś - jako odpowiedź. Jeśli odpowiemy poprawnie, przekładamy kartonik do kolejnej przegródki, jeśli nie, wraca on na początek pudełka, zawsze do pierwszej przegródki. Mamy tu do czynienia ze znaną motywującą zasadą "kija i marchewki". Sukces nagradzany jest awansem do następnej przegródki (marchewka), niepowodzenie - cofnięciem na początek (kij).
Memobox pozwala na wyselekcjonowanie słów sprawiających najwięcej trudności oraz gwarantuje optymalną liczbę powtórek całego materiału. Dodatkowo zapewnia rozłożenie nauki w czasie, dzięki czemu kolejne powtórki następują po odpowiednio długiej przerwie. Dzięki FISZKOM Wydawnictwa Cztery Głowy pojawiła się bardzo interesująca, alternatywna metoda zapamiętywania. Pamiętajmy, że nauka słownictwa to praca, którą musimy wykonać sami, a wybór odpowiedniej metody znacznie nam tę pracę ułatwi i pozwoli częściej brać czynny udział w zajęciach językowych, dając ogromną satysfakcję i poczucie dobrze wykorzystanego czasu.
 
 
Gazeta Miasta - 2007, "Wydawnictwo Cztery Głowy"
Wydawnictwo Cztery Głowy zadebiutowało na rynku w czerwcu 2003 roku. Jako pierwsze w Polsce zaproponowało nowatorską pomoc do nauki języków obcych - FISZKI. Jednym z założycieli firmy jest Sławomir Kuchta - pochodzący z Zamościa.

RED: Wydawnictwo Cztery Głowy - skąd taka oryginalna nazwa?

SK.: Ta zaskakująca nazwa ma swoją historię: "cztery", bo Wydawnictwo zostało założone przez nas - czwórkę młodych ludzi, a "głowy", bo nasz kapitał początkowy stanowiło to, co "mamy w głowach". A głowy mieliśmy pełne pomysłów i wiary w to, że dzięki własnej determinacji zrealizujemy nasze marzenia. I udało się. Założone przez nas Wydawnictwo zdobyło sobie pewne miejsce na rynku książek językowych, a produkt przez nas stworzony - FISZKI, cieszy się coraz większym uznaniem zarówno nauczycieli, jaki i uczniów. Skutkiem rosnącego zainteresowania FISZKAMI jest wciąż rozszerzająca się oferta naszego Wydawnictwa. W piątym roku działalności proponujemy ponad 60 tytułów do nauki 6 języków obcych.

RED: Kim są założyciele Wydawnictwa i skąd wziął się pomysł?

SK.: Założycielami są absolwenci europejskiego uniwersytetu "VIADRINA" we Frankfurcie nad Odrą. Cztery osoby pochodzące z różnych zakątków Polski. Nauka z fiszek - karteczek z pytaniem po jednej stronie i odpowiedzią na drugiej - nie jest niczym nowym. Metodycy, z którymi współpracujemy, bardzo często przyznają, że w przeszłości polecali swoim studentom naukę języka z własnoręcznie przygotowanych karteczek. Jednak z pierwszymi - profesjonalnie przygotowanymi fiszkami - spotkaliśmy się na początku naszych studiów w Niemczech. Metodę tę uznaliśmy za bardzo skuteczną i szczerze żałowaliśmy, że nie mogliśmy korzystać z takich pomocy naukowych w szkole średniej. Byliśmy jednak pewni, że skoro produkty te dostępne są tuż za zachodnią granicą, lada moment pojawią się w Polsce. Tak się jednak nie stało - po kilku latach na naszym rynku książki nadal brakowało fiszek. Postanowiliśmy temu zaradzić.

RED: Czy samodzielne przygotowywanie FISZEK nie przynosi lepszych efektów?

SK.: Samodzielne przygotowywanie FISZEK daje dobre rezultaty, ale pod warunkiem zachowania systematyczności. Z doświadczenia wiadomo jednak, że większość z nas szybko się zniechęca. Gotowe FISZKI stanowią doskonałe rozwiązanie tego problemu. Ucząc się z nich zyskujemy pewność, że nie umknęło nam żadne istotne słowo, że nauczymy się go poprawnie, wielokrotnie powtórzymy i zapamiętamy. Przywiązujemy ogromną wagę do wartości merytorycznej publikowanych przez nas tytułów. Nad wysokim poziomem opracowania redaktorskiego czuwa zespół specjalistów z całego kraju i z zagranicy. Do grona naszych współpracowników należą nauczyciele, metodycy, tłumacze oraz tzw. native speakerzy. Przygotowując FISZKI do nauki języka specjalistycznego, współpracujemy również z ekspertami w danych dziedzinach. Dzięki temu nasze publikacje - mimo nowatorskiej formy - pod względem merytorycznym w niczym nie ustępują tradycyjnym opracowaniom podręcznikowym.

RED: Co odróżnia FISZKI od podręczników czy kursów komputerowych?

SK.:FISZKI to doskonałe uzupełnienie podręczników czy kursów komputerowych. Ten sam materiał FISZKI przedstawiają w przejrzystszej formie i w ciekawszy sposób. Nauka w formie QUIZU sprawia, że przyswajanie słówek jest przyjemnością i dokonuje się właściwie "mimo woli". W przeciwieństwie do podręcznika, zeszytu czy komputera z FISZEK można korzystać w dowolnym miejscu. Czytelnikom Gazety Miasta proponujemy konkurs, w którym będą mogli wygrać zestaw do nauki języka angielskiego i przekonać się o efektywności tego rodzaju metody.

RED: Dziękuję za rozmowę.
 
 
Biuletyn English Unlimited - IX 2005, "Nauka ponad plan"
Kiedy wybraliśmy już najlepszą szkołę językową, uczęszczamy regularnie na kurs, pilnie odrabiamy pracę domową i mimo to czujemy, że możemy zrobić coś więcej, uczmy się nowych słówek!
Wybierając metodę nauki, warto zwrócić uwagę na FISZKI Wydawnictwa Cztery Głowy. Jest to profesjonalne wydanie fiszek tradycyjnych (samodzielnie wykonywanych karteczek formatu wizytówki, z hasłem w j. polskim z jednej strony i jego tłumaczeniem z drugiej). Zaletą gotowych FISZEK jest nie tylko dużo większa przejrzystość kartoników i kompleksowo opracowana oferta (4 poziomy zaawansowania). Zastosowano również szereg ulepszeń, zarówno merytorycznych, jak i dydaktycznych. Wprowadzono m.in. zapis fonetyczny haseł, podano liczne przykłady użycia i związki frazeologiczne (dzięki czemu uczymy się od razu, jak używać danego słowa) oraz zwrócono szczególną uwagę na nieregularności. Kartoniki pogrupowane są w 50 kategoriach tematycznych, co znacznie ułatwia przyswajanie słówek. Do każdego zestawu dołączono poręczne, dwukieszeniowe etui, dzięki któremu możemy nauczyć się kilkunastu nowych słów np. w drodze na zajęcia.
Wydawnictwo pomyślało nie tylko o szybkiej nauce, ale również o skutecznych powtórkach. System powtórzeń MEMOBOX, oparty na zasadzie QUIZU, wykorzystuje naturalną skłonność do sprawdzenia się. "Grając" w QUIZ, stronę polską kartonika traktujemy jak pytanie. Jeśli dobrze odgadniemy rewers (przetłumaczymy hasło), przechodzimy do następnego etapu, jeśli natomiast popełnimy błąd, wracamy na początek. W ten sposób bezwzględnie wyłapiemy słówka, które przysparzają nam problemów i nauczymy się ich na zawsze.
Musimy pamiętać, że nikt nie opanuje za nas tysięcy słówek więc zabierajmy się do fiszkowania, a na kursie nauczmy się bezbłędnie wykorzystywać naszą bazę leksykalną.
 
 
Gazeta Wyborcza - VI 2004, "Zaskakująco dobry biznes"
Historia Wydawnictwa "Cztery Głowy" jest krzepiąca. Zaledwie w czerwcu czworo młodych ludzi założyło firmę. Już teraz zaczynają odnosić sukcesy na rynku pomocy naukowych.
Spotkali się na Uniwersytecie Europejskim Viadrina we Frankfurcie nad Odrą. Edukację ukończyli w tym roku: Jacek Perzyński - ekonomię, a Kinga Hrynkiewicz-Szpyrka, Sławomir Kuchta i częstochowianka Partycja Wojsyk - prawo. Mają po 26-27 lat. Jak mówią, po zdobyciu dyplomów nie bardzo mogli liczyć na zatrudnienie. Postanowili więc pracę zorganizować sobie sami, korzystając z doświadczeń zdobytych podczas studiów.

- Podczas wymian studenckich i stażów poznaliśmy nie tylko Niemcy, ale też Anglię, Francję, Hiszpanię i Austrię - mówi Sławomir Kuchta. - Tam przyjrzeliśmy się różnym sposobom uczenia: tradycyjnym i nowoczesnym. Do tych ostatnich należały profesjonalnie przygotowane fiszki - karteczki do szybkiej nauki pamięciowej. Ich prostota i przejrzystość doceniane są szczególnie przez wzrokowców. Okazało się, że w Polsce podobnych fiszek nie ma, chyba że uczący się zrobią je sobie sami, a to bardzo pracochłonne zajęcie. Uznaliśmy, że odkryliśmy niszę rynkową w dziale nauki języków obcych i postanowiliśmy wydawać fiszki.

Prawie rok trwało przygotowanie projektu od strony językowej, poligraficznej. promocyjnej i handlowej. Prototypy testowały osoby uczące się języków. Na rozkręcenie firmy przeznaczyli wszystkie swoje oszczędności. Perzyński i Kuchta założyli spółkę o nazwie "Wydawnictwo Cztery głowy", zatrudniając koleżanki.

- Kiedy byliśmy już gotowi, pojawił się problem z siedzibą oficyny - mówi Jacek Perzyński. - Tym bardziej że każde z nas pochodziło z innej strony Polski: Częstochowy, Łeby, Radomia i Zamościa. Doszliśmy do wniosku, że ze względu na usytuowanie i wielkość miasta najlepsza jest Częstochowa.

Firma opracowała serię "Fiszki - słownictwo" składającą się z zestawów pomocy dla czterech poziomów nauki w języku angielskim i niemieckim. Każda to 1040 karteczek poukładanych w pudełkach. Materiał został podzielony na 50 graficznie wyróżnionych kategorii tematycznych. Dodatkowo jest część gramatyczna "Czasowniki, zwroty, idiomy". Nowością jest system powtórzeń Memobox - pudełeczko wyposażone w specjalne przekładki. Jeśli znamy stówko, karteczkę, na którym jest zapisane, przekładamy do "normalnej" przegródki. Jeśli się przy nim mylimy, odkładamy fiszkę za inną przegródkę ze słówkami do powtórzenia.

- System przyjął się - mówi Jacek Perzyński. - Już w tej chwili zaopatrujemy około l00 księgami lingwistycznych w całym kraju, współpracują z nami duże szkoły językowe. Przygotowujemy kolejne języki. Zwróciło się też do nas niemieckie wydawnictwo, proponując współpracę przy wprowadzaniu na ich rynek fiszek do nauki języka polskiego. To dla nas wyraz uznania.
 
 
Dziennik Zachodni" X 2003, "Cztery głowy to nie jedna"
Chcieli zrobić coś własnego. Mieli potrzebną wiedzę, własne komputery i wynajęty lokal. Potrzebne im były pieniądze na rozpoczęcie produkcji. Jednak urząd pracy nie udziela pożyczek na taki cel, tylko na środki trwałe, bo takie pieniądze jest przecież łatwo odzyskać. Nikt nie myśli poważnie o inwestowaniu w młodych. Jeśli się dopiero startuje, to nie sposób niczego zrobić, chyba że spotka się życzliwych ludzi,jak udało się to Patrycji, Kindze, Jackowi i Sławkowi.

NAJWAŻNIEJSZY POMYSŁ

Wciągu 10 miesięcy stworzyli dwa czteropoziomowe słowniki w formie fiszek: polsko-niemiecki i polsko-angielski. Opracowali ich formę, znaleźli wykonawcę i rozpoczęli już dystrybucję pierwszych kompletów. Najpierw kupili fiszki ich najbliżsi i z zapałem zabrali się do nauki. W ubiegłym tygodniu pierwsze pudełka pełne wiedzy o językach obcych powędrowały do księgarń,a stąd do odbiorców. Ich produkt jest wzorowany na wydawnictwach niemieckich,wprowadzili jednak do niego wiele udogodnień. Na przykład odpowiedni papier i lakierowanie kartek, aby druk się nie ścierał.
Poznali się na Europejskim Uniwersytecie Viadrina we Frankfurcie nad Odrą, gdzie troje z nich studiowało prawo,a Jacek zgłębiał ekonomię. Postanowili wrócić do kraju. Osiedli w Częstochowie i założyli wydawnictwo "Cztery Głowy" Sławomir Kuchta i Jacek Perczyński Spółka Cywilna. Na zatrudnienie (czyli opłacenie składek zusowskich) dwójki dziewcząt nie mieli już pieniędzy. Dlatego Patrycja Wojsyk i Kinga Hrynkiewicz--Szpyrka prawnie są współpracownicami.
Patrycja uczyła się języka francuskiego korzystając z wydanego w Niemczech słownika na karteczkach. Jest wzrokowcem i ta metoda była dla niej wprost idealna. Teraz pomyśleli, że może to być kapitalna pomoc do nauki języków obcych dla osób, które mają kłopoty z opanowaniem słówek inną metodą. Zaczęli od opracowania słownika języka niemieckiego.

Z WŁASNEGO DOŚWIADCZENIA

Od listopada ubiegłego roku pracowali nad doborem słów i koncepcją wydawnictwa. Stworzyli 4 tysiące fiszek (podzielone na 4 pudełka) o różnym poziomie trudności, od podstawowego do zaawansowanego i pudełko czasownikowe do korzystania przez cały okres nauki. Słowa podzielone są na 50 kategorii oznaczonych obrazkami w rogu kartek. Kartki są maksymalnie czytelne, zawierają zwykle po jednym słowie z rodzajnikiem (jeśli występuje różnica rodzajów między polskim a niemieckim jest on podkreślony), podano także pełną formę liczby mnogiej, czego nie robią zwykłe słowniki. Uczący się po opanowaniu słówka wyjmuje je z działu oznaczonego zakładką "Nie umiem". W ten sposób może kontrolować tempo i efekty pracy. Małe plastikowe etui pozwala zabrać 20 fiszek ze sobą, aby w chwili wolnej pouczyć się słówek. Jedno pudełko powinno wystarczyć na rok pracy.

SAMEMU TRUDNO

Pomysł tylko wydawał się prosty. Nie chcieli przecież spisywać słowników, wszystko więc tworzyli od podstaw. Ich niemiecki miał być nowoczesny i żywy. Dlatego najpierw stworzyli bazę słów, a potem skontrolowały ją osoby (także rodowity Niemiec) znające świetnie niemiecki i polski. Prawdziwe kłopoty rozpoczęły się dopiero teraz.

- Mieliśmy gotowy projekt a wykonawcy szukaliśmy po całej Polsce. Wydrukowaniu i posortowaniu 4 tysięcy małych karteczek nie mogły sprostać tradycyjne zakłady. Na szczęście spotkaliśmy pana Dariusza Cekusa, właściciela drukarni cyfrowej w Częstochowie. Podjął się tej pracy, bo pamiętał jak sam zaczynał pracę i chciał nam pomóc. Wsparła nas także pani Iwona Dzienis. Bez nich nigdy byśmy nie zrealizowali pomysłu - mówią Patrycja i Sławek.

Po języku niemieckim przyszła kolej na angielszczyznę. Tu już korzystali z własnych doświadczeń i bazy słów polskich. Druk cyfrowy umożliwia im wypełnianie wszystkich zamówień, które już spłynęły z Warszawy i Wrocławia. Własna strona internetowa www.fiszki.pl zawiera test, który umożliwi ocenę umiejętności językowych i wybór właściwego poziomu słownika. Autorzy zalecają jednak zaczynać od podstaw - w pierwszym pudełku umieścili słowa najbardziej potrzebne.
Teraz "Cztery Głowy" zastanawiają się nad dalszymi przedsięwzięciami. Mają w projekcie rozszerzenie zestawów fiszek o 4 dalsze języki: francuski, włoski, rosyjski i hiszpański. Zastanawiają się także nad dalszym rozbudowaniem pierwszych dykcjonarzy o słownictwo specjalistyczne. Wszystko jednak będzie zależeć od potrzeb odbiorców.
Nasze księgarnie:
Mapa Polski
Pomorskie Warmińsko Mazurskie Zachodniopomorskie podlskie lubelskie kujawsko pomorskie lubuskie Area Area Area Area Area Area Area Area Area
Tel.: 58 3416048
GG: 10692397